CPC
czyli cost per click · koszt za kliknięcie
Model rozliczania reklam, w którym reklamodawca płaci za każde kliknięcie w reklamę, a nie za jej wyświetlenie.
Definicja w jednym zdaniu
Jak to właściwie działa
Ustawiasz maksymalną stawkę, jaką jesteś gotów zapłacić za pojedyncze kliknięcie. To tzw. max CPC. I tu zaczyna się ciekawa rzecz, bo rzadko płacisz dokładnie tyle. Za każdym razem, kiedy ktoś wpisuje w Google zapytanie, odbywa się błyskawiczna aukcja. Pod uwagę idą stawki konkurencji, ale też Wynik Jakości Twojej reklamy. I to drugie często jest ważniejsze, niż się wydaje.
Wzór wygląda banalnie, ale warto zauważyć jedno: średni CPC liczy się po fakcie. To znaczy, że dowiadujesz się, ile faktycznie zapłaciłeś za kliknięcie, dopiero patrząc wstecz. Stawka maksymalna, którą ustawiłeś na początku, to zupełnie inna rzecz.
Co podbija stawkę
- Wynik Jakości reklamy. Składa się na niego trafność, jakość strony docelowej i przewidywany współczynnik klikalności. Im wyższy, tym niższy koszt kliknięcia, a tu często leży największa rezerwa do wyciśnięcia.
- Konkurencja o słowo kluczowe. Im więcej osób licytuje tę samą frazę, tym ostrzej idzie w górę.
- Branża i intencja zakupowa. Frazy „kup”, „cena”, „dostawca” są drogie, bo wszyscy chcą je przejąć. Ogólne, edukacyjne: dużo tańsze.
- Ustawienia kampanii. Lokalizacja, pora dnia, urządzenie. Drobne zmiany potrafią odsunąć kampanię od najdroższych slotów.
Dlaczego to ważne w praktyce
CPC to jeden z głównych wskaźników, którymi mierzy się koszt kampanii. Po prostu, od niego zależy, ile kliknięć dostaniesz za swój budżet. Optymalizacja zwykle polega na tym, żeby te kliknięcia kosztowały mniej, ale bez utraty jakości ruchu. Najczęściej robi się to przez poprawę Wyniku Jakości i porządki w słowach kluczowych. Czasem to drugie wystarczy. Połowa budżetu potrafi uciekać na frazy, które brzmią dobrze, ale nic nie dają.
Jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć: niski CPC sam w sobie nic nie znaczy. Jeśli kliknięcia są tanie, ale nikt nic nie kupuje ani nie wysyła zapytania, to nie ma za bardzo z czego się cieszyć. Liczy się stosunek kosztu kliknięcia do tego, co kliknięcie faktycznie przynosi.
Jeśli prowadzisz Google Ads i masz wrażenie, że budżet rozchodzi się szybciej niż wyniki rosną, mogę się temu przyjrzeć. Czasem wystarczy uporządkować to, co już jest.
Skontaktuj się →