Strona Główna / Blog / Google stawia na większą widoczność źródeł w AI Overviews
SEO · AI Search · Google

Google stawia na większą widoczność źródeł w AI Overviews. Czy strony zyskają więcej kliknięć?

Coraz większą część wyników Google zajmują dziś odpowiedzi tworzone przez sztuczną inteligencję. Użytkownik często dostaje potrzebną informację, nie wchodząc na stronę, z której ona pochodzi. Google właśnie ogłosił zmiany, które mają to zrównoważyć.

Autor: Beata Piechocka Data publikacji: 29 lipca 2026 Kategoria: SEO

Jeśli prowadzisz stronę internetową, prawdopodobnie zależy Ci na ruchu z wyszukiwarki. To jeden z powodów, dla których właściciele witryn i wydawcy obawiają się spadku liczby wejść z Google.

6 maja 2026 roku Google ogłosił pięć zmian w AI Overviews i AI Mode. Ich celem jest lepsze eksponowanie stron, autorów i źródeł wykorzystanych do przygotowania odpowiedzi AI.

Linki do materiałów źródłowych pojawiały się już wcześniej. Teraz mają być lepiej opisane, umieszczone bliżej informacji, której dotyczą, i łatwiejsze do zauważenia.

Krótka odpowiedź: jeszcze nie wiadomo, czy wyraźniejsze źródła przekładą się na więcej wejść. Zmiany ułatwiają zauważenie i sprawdzenie źródła, ale nie gwarantują kliknięcia, bo część zapytań nadal kończy się na samej odpowiedzi AI. Dla mniejszych firm pojawia się jednak realna szansa: dobra, konkretna treść może zostać pokazana przy odpowiedzi AI nawet obok dużych serwisów.

Krótki słowniczek

AI Overviews (AIO)
Generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania wyświetlane przez Google dla wybranych zapytań, zwykle nad tradycyjnymi wynikami wyszukiwania.
AI Mode
Bardziej rozbudowany, konwersacyjny tryb wyszukiwania. Pozwala zadawać złożone pytania, porównywać informacje i kontynuować wyszukiwanie za pomocą pytań uzupełniających.

Pięć zmian w prezentowaniu źródeł przez Google

1

Dodatkowe materiały do pogłębienia tematu

Na końcu części odpowiedzi AI Google proponuje kolejne artykuły, analizy i opracowania powiązane z tematem. Odpowiedź ma być początkiem szukania informacji, a nie jego końcem. Dla wyspecjalizowanej, wartościowej strony to dodatkowa szansa na dotarcie do użytkownika.

2

Wyróżnianie źródeł subskrybowanych przez użytkownika

Google zaczął oznaczać linki z serwisów, które użytkownik subskrybuje. W pierwszych testach ludzie znacznie częściej klikali w takie oznaczone materiały. Zmiana dotyczy głównie wydawców, ale pokazuje kierunek: rozpoznawalność i zaufanie do źródła coraz mocniej wpływają na decyzję o kliknięciu.

3

Więcej opinii i osobistych doświadczeń

W odpowiedziach pojawiają się fragmenty dyskusji z forów i mediów społecznościowych, podpisane nazwiskiem autora lub nazwą społeczności. To ważne także dla małych firm: Google szuka nie tylko definicji i ogólnych poradników, ale też konkretnego doświadczenia osób, które naprawdę znają temat.

4

Linki bezpośrednio przy cytowanej informacji

Prawdopodobnie najważniejsza zmiana dla właścicieli stron. Link do źródła pojawia się tuż obok zdania czy fragmentu, którego dotyczy, a nie dopiero na końcu bloku. Jeśli dana informacja pochodzi z Twojej strony, odnośnik może trafić dokładnie tam, gdzie użytkownik go potrzebuje.

5

Podgląd strony przed kliknięciem

Na komputerze po najechaniu na link widać krótki podgląd źródła: nazwę serwisu lub tytuł podstrony. Google zauważył, że część osób nie klika, gdy nie wie, dokąd trafi. Podgląd zmniejsza tę niepewność i ułatwia ocenę, czy strona jest wiarygodna.

Najważniejszy wniosek

Google chce, żeby odpowiedzi AI pomagały odkrywać wartościowe strony i oryginalne treści, a nie całkowicie je zastępowały.

Wyraźniejsze linki mają zachęcać użytkownika do przejścia do źródła i dalszego poznawania tematu.

Czy wyraźniejsze cytowania oznaczają więcej wejść na strony?

Tego jeszcze nie wiemy. Zmiany ułatwiają zauważenie źródła i sprawdzenie, dokąd prowadzi link. Nie oznacza to jednak, że użytkownik zawsze zdecyduje się go otworzyć. Jeżeli odpowiedź AI okaże się dla niego wystarczająca, może nadal zakończyć wyszukiwanie bez odwiedzania żadnej strony.

Problem spadku ruchu jest realny. Dane Chartbeat opublikowane przez Axios w marcu 2026 roku pokazują, jak w ciągu dwóch lat zmienił się ruch z tradycyjnych wyszukiwarek:

−60%
mali wydawcy
−47%
wydawcy średniej wielkości
−22%
najwięksi wydawcy

Warto podkreślić, że dane dotyczą serwisów wydawniczych i informacyjnych, a nie bezpośrednio stron małych firm. Nie dowodzą też, że za cały spadek odpowiadają AI Overviews. Pokazują jednak, że zmienia się sposób, w jaki użytkownicy docierają do treści, a obecność strony w Google nie gwarantuje już takiej liczby wejść jak wcześniej.

Widoczność w AI nie jest tym samym co pierwsze miejsce w wyszukiwarce Google

Dotychczas uwaga właścicieli stron koncentrowała się przede wszystkim na pozycji w klasycznych wynikach wyszukiwania. Teraz znaczenie ma również to, czy Google wybierze daną witrynę jako źródło odpowiedzi AI i czy pokaże ją w sposób zachęcający do kliknięcia.

Odpowiedź AI w Google na pytanie po duńsku, kto robi strony internetowe. Wśród źródeł widoczna jest Complitia.
Odpowiedź AI w Google na pytanie zadane po duńsku, kto robi strony internetowe. Jako źródło wyszukiwarka pokazuje między innymi Complitia.

Co ciekawe, badanie obejmujące ponad 55 tysięcy zapytań do Google wykazało, że niemal 30% domen cytowanych w AI Overviews nie pojawiało się wśród klasycznych wyników wyświetlanych na pierwszej stronie przy tych samych zapytaniach. Sugeruje to, że wybór źródeł do odpowiedzi AI nie jest zwykłym powtórzeniem tradycyjnego rankingu Google.

Moim zdaniem właśnie tutaj pojawia się szansa dla mniejszych firm. Nie oznacza to, że pozycja w klasycznych wynikach przestaje mieć znaczenie. Dobra, konkretna i oparta na doświadczeniu treść może jednak zostać pokazana bezpośrednio przy odpowiedzi AI, nawet obok materiałów pochodzących ze znacznie większych serwisów.

Czy trzeba tworzyć treści specjalnie pod AI?

Nie ma osobnego zestawu technicznych zasad, które gwarantowałyby cytowanie strony. Google oficjalnie informuje, że w AI Overviews i AI Mode nadal obowiązują podstawowe zasady dobrego SEO. Strona musi być dostępna dla wyszukiwarki, zaindeksowana i dopuszczona do wyświetlenia w wynikach. Nie jest natomiast potrzebny specjalny plik, znacznik ani osobny rodzaj danych strukturalnych przeznaczony dla AI.

Znacznie ważniejsze jest to, czy publikowana treść rzeczywiście wnosi coś wartościowego: odpowiada na konkretne pytanie, wykorzystuje wiedzę autora, przedstawia własne przykłady albo pomaga użytkownikowi podjąć decyzję.

Szerzej o tym, jak zmienia się widoczność stron i dlaczego same słowa kluczowe już nie wystarczą, piszę w artykule: Koniec SEO opartego wyłącznie na słowach kluczowych.

Wyraźniejsze źródła to dobry krok, ale nie rozwiązanie całego problemu

Nowy sposób prezentowania linków jest korzystny dla właścicieli stron. Użytkownik łatwiej zobaczy, skąd pochodzi informacja, sprawdzi źródło i zdecyduje, czy chce poznać temat dokładniej.

Nie oznacza to jednak powrotu do dawnego modelu wyszukiwania. Część zapytań nadal będzie kończyła się bez kliknięcia, a sama obecność w odpowiedzi AI nie gwarantuje wejścia na stronę.

Dlatego warto myśleć o widoczności szerzej. Nie chodzi już wyłącznie o zajęcie jak najwyższego miejsca na liście wyników. Liczą się również wiarygodność autora, rozpoznawalność marki oraz treści, które są na tyle konkretne i wartościowe, że Google może wykorzystać je jako źródło.

Czy Twoja strona daje Google i AI coś, co warto zacytować?

Przeanalizuję jej treści, strukturę i widoczność. Sprawdzę, co można poprawić, aby zwiększyć szansę na obecność zarówno w klasycznych wynikach Google, jak i w odpowiedziach generowanych przez AI.

Pracuję ze stronami w języku polskim i duńskim.

Zapytaj o analizę strony

Źródła

Spis treści

Ostatnie wpisy

Potrzebujesz audytu SEO?

Sprawdzę Twoją stronę pod kątem widoczności w Google

Powiązane usługi

Przewijanie do góry